Bez cienia wątpliwości uważam, że to najważniejsze pytanie ze wszystkich, które powinnaś sobie zadać, jeśli myślisz o własnym biznesie. Coraz więcej kobiet decyduje się na własną działalność, coraz więcej z nas widzi w tym szansę na lepsze, fajniejsze życie. Ilu się udaje? Tylko garstce  i może nawet o tym nie wiesz.

Ty także możesz spełnić swoje marzenia o własnym dochodowym mikrobiznesie, tylko musisz zacząć go budować od właściwej strony.

Nie ma jednego skutecznego przepisu na sukces, nie ma jednego jedynego najlepszego modelu biznesowego. I jeśli zaczniesz po prostu kopiować to, co widzisz u innych, możesz się szybciutko obudzić mocno zdziwiona…i to bynajmniej nie pozytywnie…

Własny biznes to całkiem spore wyzwanie. Musisz się ciągle uczyć, ciągle wychodzić poza swoją strefę komfortu i ciągle eksperymentować. Musisz się w mig zbierać po niepowodzeniach i być wszechstronnie zorientowana w różnych sprawach. I uwierz mi, że pieniądze na dłuższą metę motywują tylko nielicznych. Bo też wcale nie tak łatwo zarabiać dużo i regularnie przez lata.

Własny biznes bywa kapryśny, nieprzewidywalny i lubi zaskakiwać. Nie każdy to polubi. Dlatego warto, abyś miała lepsze powody do tworzenia własnej firmy niż tylko pieniądze. Bo inaczej może Ci po prostu zabraknąć motywacji i powodów, aby wytrwać.

Ja od zawsze byłam niepokorną indywidualistką. Jak ktoś mówił: „nie możesz” albo „zrób tak jak mówię” – pytałam, a dlaczego akurat tak? Jak możesz się domyśleć, moi szefowie nie mieli ze mną łatwo. Z trudem akceptowałam harmonogram spotkań, które to nie ja ustalałam. I z trudem godziłam się na pracę od-do. Buntowałam się. Bardzo. Długo zajęło mi zrozumienie, co jest przyczyną, co chciałabym zmienić i jak. Trwało to kilka dobrych lat, zanim potrafiłam precyzyjnie nazwać, czego tak naprawdę chcę i jak ma to nowe „coś” wyglądać. Wiesz, rzucić pracę jest łatwo. Tylko co potem?

Nie jest sztuką ucieć OD CZEGOŚ. Sztuką jest wiedzieć, DO CZEGO chce się uciekać.

Mi to zajęło 3 lata: przemyśleń, nabierania odwagi, rozważania wszystkich „za” i  „przeciw”, tworzenia swojej wizji biznesu i drążenia magicznego pytania PO CO! Dzisiaj nie żałuję ani jednego dnia. Żadnej chwili, którą poświęciłam na przygotowania i żadnego momentu już na swoim.  Bo dzisiaj już wiem DO CZEGO uciekłam. Moim wymarzonym trybem funkcjonowania jest WORKATION. Wiesz co to? To taki sposób na życie, w którym praca naturalnie przeplata się z życiem osobistym, a granice między jednym a drugim są płynne. To coś dla mnie! W takim trybie czuję się wolna, moja potrzeba samodecydowania o swoim czasie jest najpełniej zaspokojona, a dozowanie ilości bodźców pod moją pełną kontrolą. Rozkwitam. Jak nigdy wcześniej. Nie mam już 26 dni urlopu, który skrzętnie planuję i oszczędzam jako święty czas dla siebie i dla rodziny. Teraz odpoczywam wtedy, kiedy tego potrzebuję, a komputer mogę zamknąć z trzaskiem w każdej chwili, gdy tylko dzieciaki tego potrzebują. Ale za to pracuję czasami czasem wieczorem, a czasem w niedzielę, albo wtedy gdy inni mają długi weekend. Różnie. I właśnie ta różnorodność, zmienność i brak powtarzalnego rytmu jest wprost stworzona dla mnie. Acha, żeby była jasność: zarabiam mniej niż zarabiałam w korporacji. I to też było i jest elementem mojej wizji.

Oddałam trochę pieniędzy za 365 dni wolności.

Za tą wizją poszło wybranie specjalizacji, grupy docelowej, modelu biznesowego, cen i rodzaju komunikacji marketingowej, którą tworzę. Wizja – del – strategia – taktyka. Dokładnie w tej kolejności.

A jak to jest u Ciebie?

Czy masz precyzyjną wizje swojego biznesu i dokładną wizję życia, do którego ten biznes ma Cię doprowadzić? Jeśli już na początku swojej przygody z działalnością nie określisz szczegółowo do czego zmierzasz, może się okazać, że dotrzesz do celu, tylko kompletnie nie pasującego do Ciebie ani nie dającego Ci żadnej satysfakcji. Trochę bez sensu, prawda?

Moja wizja WORKATION i bardzo nieregularnego trybu życia często spotyka się z niezrozumieniem. Nie każdy tak lubi. Nie każdy tak chce. Pomysłów na biznes, różnych modeli biznesowych  i sposobów dotarcia do klientów jest tak dużo, że każdy może wybrać coś idealnie pasującego do siebie. Ale jest jeden warunek:

musisz wiedzieć i rozumieć, czego chcesz i co będzie do Ciebie pasować!

Nie będziesz wtedy narzekać, że brakuje Ci odwagi. Nie będziesz wtedy zwlekać z kolejnymi działaniami. Nie będziesz mieć pretensji do siebie, że z jakiegoś powodu Tobie nie wychodzi tak jak innym. Będziesz działać szybciej, sprawniej, skuteczniej, w precyzyjnie określonym kierunku i zgodnie ze swoimi predyspozycjami. Będzie Ci po prostu o niebo łatwiej!

Po co Tobie cały ten biznes? Potrafisz opisać ze szczegółami idealny dzień, do którego dążysz? Co robisz? Jak się czujesz? Z kim go spędzasz? Gdzie jesteś? Czego doświadczasz? Co się dzieje tego dnia? Jak go kończysz?

Usiądź w spokojnym miejscu, zamknij oczy i spróbuj wyobrazić sobie ten idealny dzień, chwila po chwili, godzina po godzinie. Posprawdzaj różne opcje, poczuj, czego naprawdę pragniesz.

iTunes AndroidRSSpobierz mp3